W Ełku chętnych do wiosłowania nie brakuje

Tadeusza Zemela zastaliśmy na codziennych zajęciach MOS-u Ełk. Pracuje razem z Marcinem Święcińskim i Sławomirek Skorupą. Mają pod opieką około osiemdziesięcioosobową grupę wioślarek i wioślarzy w kategorii młodzika, juniora młodszego i juniora.
"Chętnych do podjęcia treningu wioślarskiego w Ełku i okolicy nie brakuje - powiedział Tadeusz Zemel. - Czasem musimy hamować zapędy młodzieży. Szkoda tylko, że miejscowi urzędnicy od sportu nie rozumieją istoty sportu. Rozróżnienie sportu wyczonowego od szkolnego jest dla nich zbyt trudne. Jak mawia mój kolega mylą się im stopnie, którymi mierzy się kąty z tymi od pomiaru wrzenia wody. Ale nie skarżę się i nie narzekam. Wiem, że z Ełku wyszli Natalia Maciukiewicz, Karol i Michał Słoma, Sebastian Kosiorek, Łukasz Siemion oraz inni uczestnicy mistrzostw świata. Odejdzie prawdopodobnier Izabela Słoma. Niestety, po osiągnięciu kategorii młodzieżowej nie jesteśmy w stanie zatrzymać naszych wychowanków."
Trener Zemel podkreśla "bardzo dobrą współpracę z LOTTO Bydgostią i jest pełen uznania oraz szacunku dla prezesa tego klubu." "Współpraca z Bydgoszczą układa się nam bardzo dobrze" - powiedział Tadeusz Zemel. Wiele ciepłych słów wypowiada pod adresem PZTW i Wojewódzkiej Federacji Sportu. "Obie organizacje oraz jeszcze inni dobrodzieje pozwalają nam w miarę normalnie funkcjonować - powiedział. - Od WFS dostaliśmy m.in. sprzęt. Jakoś sobie radzimy. Jestem lokalnym patriotą, Ełk leży w pięknej okolicy. Szkoda tylko, że na miejscu nie ma zrozumienia dla sportu." wstecz
23 Feb 2008