Zgodnie z tradycją

- W domu byliśmy w niedzielę i poniedziałek oraz trochę we wtorek - powiedział trener ósemki Wojciech Jankowski, który z częścią naszej kadry wrócił w sobotę do kraju na święta ze zgrupowania w Portugalii. - W sam razu było tyle czasu, żeby choć trochę nacieszyć się najbliższymi. Do świętowania doszło jakieś nocne pranie, żeby przed ponownym wylotem na zgrupowanie wszystko było ok.
W portugalskim Lago Azul do olimpijskiego sezonu przygotowywało siedemnastu zawodników wioseł długich i towarzyszyło im trzech trenerów - Wojciech Jankowski, Artur Jankowiak i Witold Sroga. We wtorek wieczorem kadra znowu spotka się w Warszawie i w środę rano znowu odleci do Portugalii.
"Tym razem zabraknie Dawida Paczesia - powiedział Wojciech Jankowski. - Nasz mistrz świata w dwójce ze sternikiem miał w Portugalii atak wyrostka. Zostanie teraz w kraju. Poza tym losowym wypadkiem wszystko odbyło się zgodnie z planem. Zrealizowaliśmy nasze plany treningowe w takim stopniu jak zakładaliśmy. Teraz świętujemy. Dziś w Lany Poniedziałek mój sześcioletni syn Wiktor przypomniał w domu, że mamy śmigusa dyngusa. Tak więc tradycja w rodzinie nie ginie."
Kadra wioseł długich wróci do kraju 11 kwietnia, a dwa dni później spotka się na zgrupowaniu w Wałczu. wstecz
24 Mar 2008