Ma osiem medali mistrzostw świata oraz igrzysk olimpijskich. Ale tego najcenniejszego - złotego mu brakuje. Mimo że skończył czterdzieści lat nie przestał o tym śnić. Vaclav Chalupa będzie w czerwcu w Poznaniu walczyć o swój szósty olimpijski start.
Sportowego ducha walki mogą mu pozazdrościć dwudziestolatkowie. Stale odkłada odejście na sportową emeryturę. Szuka swojej szansy w różnych osadach. Na Malcie popłynie z Jakubem Makovicką w dwójce bez sternika.
"Przed sezonem Jakub mi sam zaproponował, żebyśmy stworzyli duet - mówi Vaclav Chalupa. - Powiedział, że będzie to dla niego ogromnym zaszczytem." Przed rokiem w mistrzostwach świata w Monachium nie udał mu się start w dwójce podwójnej z Milanem Doleczkiem.
Z Makovicką mają za sobą pięć tygodni treningu w tym zgrupowanie we Włoszech. W startach treningowych przegrywali z kretesem. "Bywało, że dokładali nam ze dwadzieścia sekund na dwóch kilometrach - powiedział Vaclav Chalupa. - Teraz z każdym dniem czujemy się coraz lepiej."
Olimpijskich szans Vaclav Chalupa nie chce oceniać. "Konkurencja będzie bardzo silna" - powiedział. wstecz
28 Mar 2008