Lektura była miła

Koniec zgrupowania w Lago Azul był bardzo pechowy dla mistrza świata w dwójce ze sternikiem Dawida Paczesia. Z powodu ataku wyrostka robaczkowego musiał przerwać treningi.
"Zabieg wykonano na miejscu i teraz czuję się już dobrze - powiedział Dawid Pacześ. - Na drugie zgrupowanie do Portugalii nie poleciałem. Trenuję na przystani klubowej w Szczecinie. Na wodę nie mam z kim wychodzić, ćwiczę głównie na ergometrze i siłowni."
Jak podkreślił Dawid Pacześ cała zima upłynęła na ciężkiej pracy, zgrupowaniach w Portugalii i Hiszpanii. W mistrzostwach świata w Monachium Dawid Pacześ z Łukaszem Kardasem oraz Danielem Trojanowski zdobył mistrzostwo świata w dwójce ze sternikiem. Obecnie dwaj pierwsi plus czterech innych kandydatów przygotowuje się do startu w czwórce bez sternika. W Poznaniu ta osada będzie walczyć o kwalifikację olimpijską.
"Wcześniej będziemy mieć sprawdziany w Pucharach Świata. Wystartujemy też w Regatach Otwarcia Sezonu w Poznaniu" - powiedział Dawid Pacześ. Jak podkreślił po zdobyciu mistrzostwa świata w Monachium niewiele zmieniło się w jego życiu. "Na pewno miło było czytać o sobie w gazetach i udzielać wywiadów" - powiedział Dawid Pacześ. wstecz
28 Mar 2008