Studenci Politechniki lubią wiosłować

- Dla naszych wioślarzy tradycyjnie w sezonie ważne są regaty Uniwersytet-Politechnika, które odbywają się na początku czerwca na Wiśle oraz rozgrywane w maju mistrzostwa Polski wyższych uczelni i akademicki czempionat kraju w Kruszwicy - mówi Michał Kamiński trener z AZS Politechniki Warszawskiej. - Będą one rozgrywane teraz co roku, dotychczas odbywały się w systemie dwuletnim. W maju też wybierzemy się do Paryża na międzynarodowe regaty.
Wioślarze z Politechniki pierwsze treningi mieli na początku kwietnia. "Poza zawodnikami mamy po raz pierwszy od długiego okresu czasu bardzo silną grupę dziewcząt - powiedział z radością Michał Kamiński. - Liczymy, że w mistrzostwach Polski zdobędzie ona drużynowo złoty medal. Wioślarstwo wśród naszych studentów jest bardzo popularne. Przeczy to obiegowej opinii, że młodzi ludzie garną się tylko do gier zespołowych, lekkoatletyki czy sportów ekstremalnych. Niestety, nie ma warunków do uprawiania. Przede wszystkim brakuje sprzętu i przystani. Jesteśmy uzależnieni od warszawskich klubów, które czasem pomagają. Są ludzie - zawodnicy i trenerzy, ale nie ma pieniędzy. Mimo to uważam, że wioślarstwo na Politechnice będzie istniało." Jak podkreślił Michał Kamiński "budowana jest tradycja regat Uniwersytet-Politechnika, ale ciężko nam to idzie."
Z zawodniczek i zawodników, którzy przychodzą do sekcji wioślarskiej Politechniki Warszawskiej większość miała styczność z tym sportem. "Było to w różnym stopniu - mówi Michał Kamiński. - Jednak widać, że w gimnazjum czy liceum mieli trening w mniejszym lub większym zakresie. Są też przypadki gdy przychodzi do nas człowiek z dobrymi warunkami i mówi, że chciałby spróbować swoich sił, że bardzo podoba mu się ten sport i zamierza wznowić treningi. Z trzydziestu lat pracy na uczelni miałem takie osoby, które nauczyły się wiosłować u nas." wstecz
28 Apr 2008