Przed pierwszymi regatami PŚ

- Będą to regaty, które dadzą odpowiedź na wiele ważnych pytań - w tym duchu wypowiadają się trenerzy i działacze z największych wioślarskich federacji przed pierwszymi w tym sezonie regatami Pucharu Świata, które rozegrane zostaną od czwartku do niedzieli w Monachium. Wystartuje w nich rekordowa liczba zawodniczek i zawodników - 840 na 371 łodziach z 54 krajów. Polskę będzie reprezentować jedenaście osad - cztery kobiece i siedem męskich.
"Wyniki w Monachium będą materiałem do analizy przy ustalaniu reprezentacji na igrzyska olimpijskie w Pekinie" - powiedział dyrektor sportowy niemieckiej federacji Michael Mueller. Podkreślił on, że niemieccy wioślarze w ostatnich kilku miesiącach trenowali na najwyższych obrotach. "Ciekaw jestem jak to przełoży się na wyniki w pierwszym Pucharze Świata" - powiedział.
"Już się cieszę - mówi jeden z najlepszych skiffistów świata ostatnich lat Czech Ondrej Synek. - Chcę wiedzieć na jakim etapie jestem w swoich przygotowaniach. Mam zamiar wygrać, lecz jestem świadom, że czeka mnie ciężkie zadanie. Najważniejsze jednak jest to, że czuję się znakomicie." Rywalami Synka będą m.in. dwaj reprezentanci Polski Arnold Sobczak i Michał Słoma. W dwójce podwójnej Marcin Brzeziński popłynie z Wiktorem Chabelem
Z licznej reprezentacji Polski jaka wystartuje w Monachium największym zainteresowaniem cieszy się nasza czwórka podwójna - trzykrotni mistrzowie świata Adam Korol, Marek Kolbowicz, Michał Jeliński i Konrad Wasielewski. Oni z trenerem Aleksandrem Wojciechowskim dotarli do stolicy Bawarii dzisiaj przed południem. Ich sytuacja, Ondreja Synka czy znakomitej niemieckiej ósemki oraz innych osad, które mają olimpijską kwalifikację jest zupełnie inna niż tych, którzy dopiero 15-18 czerwca w Poznaniu walczyć będą o paszporty na regaty olimpijskie.
Zawodniczki i zawodnicy mający olimpijskie kwalifikacje mogą spokojnie budować formę. Pozostali muszą najpierw pomyśleć o starcie Poznaniu, "W Monachium będzie pod wiatr, trzeba było trochę pozmieniać w ustawieniach wioseł, dostosowując je do warunków - mówi ze stoickim spokojem trener Aleksander Wojciechowski. - Rekordowych wyników nie należy spodziewać się. Ile razy wystartujemy w Monachium? Jeżeli z przedbiegów nie awansujemy bezpośrednio do półfinału, to czekają nas cztery występy. Gdy wygramy pierwszy wyścig, to pozostaną jeszcze dwa biegi."
Reprezentanci Polski wywalczyli przed rokiem w Monachium pięć olimpijskich kwalifikacji. Wszystkie osady zobaczymy w Monachium. Podobnym dorobkiem mogą pochwalić się Czesi.
"Chcielibyśmy, żeby czeskie wioślarstwo było liczniej reprezentowane w Pekinie - mówi szef trenerów czeskiej federacji Premysl Panuszka. - Liczymy jeszcze m.in. na dwójkę podwójną wagi lekkiej Ondrej Vetesnik-Jan Vetesnik oraz dwójkę bez sternika Vaclav Chalupa-Jakub Makoviczka. Konkurencja w Monachium będzie niesamowicie silna. Jeden kraj będzie mógł wystawić dwie osady w jednej konkurencji. Dostać się do finału będzie trudniej niż w igrzyskach w Pekinie."
Następne regaty o Puchar Świata zostaną rozegrane 30 maja-1 czerwca w Lucernie, a rywalizacja zakończy się w Poznaniu (20-22 czerwca). wstecz
07 May 2008